Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Spotkania fanowskie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 129, 130, 131  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Fan-Squad
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kniaź
Fanatyk :D


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 1666
Skąd: zewsząd

PostWysłany: Sro Mar 18, 2009 8:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja nie świętowałem, bo nie lubię świąt z importu. Mamy własną, fajną tradycję i nie widzę powodu, by zastępować ją obcymi zwyczajami.
_________________
Jam ten, kto wzrokiem swym uśmierca
Nadzieje człowieczego serca,
Bicz, źródło ziemskich niepokoi,
Książę poznania i wichury,
Jam wróg niebiosów, zło natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Rebbe Kriegstein
Wściekły fan :)


Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 737
Skąd: Chateau de Jasnodworska, tymczasowo zameldowany w Nienacku

PostWysłany: Sro Mar 18, 2009 9:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kniaź napisał:
Ja nie świętowałem, bo nie lubię świąt z importu. Mamy własną, fajną tradycję i nie widzę powodu, by zastępować ją obcymi zwyczajami.


Możesz powiedzieć jakie to rdzennie polskie święta obchodzisz? Co świętujesz? Twisted Evil
_________________
BAD WYRM! No biscuit.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kniaź
Fanatyk :D


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 1666
Skąd: zewsząd

PostWysłany: Sro Mar 18, 2009 10:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rebbe Kriegstein napisał:
Możesz powiedzieć jakie to rdzennie polskie święta obchodzisz? Co świętujesz? Twisted Evil


Barbórkę (4.12) i dzień pracownika przemysłu spożywczego (ostatnia niedziela maja). Laughing Laughing Laughing

A tak na poważnie, większość "importowanych" świąt ma nasze rodzime odpowiedniki: Walentynki - Noc Kupały, Halloween - Dziady itp. Po co świętować "kopie", skoro mamy "oryginały"?
_________________
Jam ten, kto wzrokiem swym uśmierca
Nadzieje człowieczego serca,
Bicz, źródło ziemskich niepokoi,
Książę poznania i wichury,
Jam wróg niebiosów, zło natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Savil
Wściekły fan :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 952
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Mar 19, 2009 12:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kniaziu - ja pod tym względem przyjmuję postawę japońską: świąt ci u nas dostatek, ale i to przyjmiemy. Jeśli mi się podoba, to obchodzę, o rodowód nie pytam. Co święto winne, że jego rodzice byli obcokrajowcami? Wink
_________________
http://www.zagonrowerdoroboty.pl/o-akcji/
Rowerem do pracy, rowerem do szkoły Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Rebbe Kriegstein
Wściekły fan :)


Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 737
Skąd: Chateau de Jasnodworska, tymczasowo zameldowany w Nienacku

PostWysłany: Czw Mar 19, 2009 1:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kniaź napisał:
A tak na poważnie, większość "importowanych" świąt ma nasze rodzime odpowiedniki: Walentynki - Noc Kupały, Halloween - Dziady itp. Po co świętować "kopie", skoro mamy "oryginały"?


Świętując Halloween świętuje się według ciebie dzień w którym zmarli kroczą po naszym świecie, czy święto dyni? Bo ludzie, którzy idą na trick-or-treat, albo na imprezę raczej nie świętują Halloween. Już bliższa temu była banda świrów z Kruka. W jaki sposób czynisz Dziady dniem wyjątkowym?

Przecież takie argumentowanie jak twoje nie ma sensu. Co za różnica, czy "świętujesz" All Hallows Eve, Dziady, parę dni później Zaduszki, czy stricte pogańskie Samhain, jeśli sprowadza się to tylko do ewentualnego wymazania, przebrania i ogólnie rozumianego pójścia w miasto?

Ja na przykład staram się spędzić przynajmniej część takiego dnia, najlepiej po zmroku, na możliwie starym cmentarzu - np. Powązkach, albo na staaarym cmentarzu w Grójcu, jeśli akurat jesteśmy u tamtejszej rodziny w okolicach Wszystkich Świętych. Łażę, chłonę atmosferę, napawam się odmiennością tego wieczora. Jeśli mam po temu fundusze, kupuję dużo tanich lampek i zapalam na zapomnianych grobach, o które już nikt nie dba.

Nie wiem, czy "świętuję", ale nie jest to dla mnie dzień taki jak inne, często nie jest to nawet dzień imprezowy. I nie muszę przyprawiać mu "rodzimej" etykietki, by był "słuszny i prawdziwy". Liczy się jego wyjątkowość.

PS: A Dziady są akurat właśnie "kradzione", tak samo jak Kupała i większość naszego "rdzennego" pogaństwa, dokładniej w spadku po religiach protoindoeuropejskich, które się po naszych terenach przewaliły, z Celtami włącznie. O chrześcijańskich świętach nie wspominam, wiadomo.
_________________
BAD WYRM! No biscuit.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kniaź
Fanatyk :D


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 1666
Skąd: zewsząd

PostWysłany: Czw Mar 19, 2009 8:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kto Ci powiedział, że moje "świętowanie" sprowadza się do pójścia do klubu, hę? Jeśli mamy prowadzić jakąkolwiek dyskusję, to pod warunkiem, że będzie się opierać na faktach, a nie teoriach z kosmosu. Robiliśmy ze znajomymi celebrację Dziadów.

Dalej - muszę zdefiniować kilka kwestii.
Mówiąc o świętach "naszych", czy rodzimych nie mam na myśli tego, czy święto "wymyślono" tutaj, czy nie, bo inaczej dojdziemy do takich absurdów jak to co napisałeś. Przyjmując takie założenie, wyszłoby na to, że jedyne święta "polskie", to te odwołujące się do konkretnych wydarzeń z naszej historii, czyli np. 5 maja, czy 15 sierpnia. Mi chodzi o święta, które wrosły w naszą tradycję. Nawet jeśli, tak jak to jest w przypadku świąt katolickich, mają zupełnie inne pochodzenie, to przez "prawo zasiedzenia" stały się integralną częścią naszej kultury.

Kolejna rzecz, chociaż nieco absurdalna, ale jednak prawdziwa: świętowanie danego okazji, wcale nie musi oznaczać kultywowania "meritum" święta. Najlepszym przykładem jest Boże Narodzenie, które dla wielu oznacza kombinację choinki, prezentów i obżarstwa, a nie celebrację narodzin Chrystusa. Stąd też świętowanie Halloween nie musi oznaczać wycinanek z dyni. Niektórzy robią to tylko dlatego, że Kościołowi się to nie podoba. W tym wypadku mamy co najwyżej demonstrację swojej antyklerykalności. W tym momencie możemy uznać, że każdy świętuje to, co uważa, że świętuje, albo trzymać się sztywnych reguł i uznać, że świętowanie ma miejsce wtedy, jeśli wpisuje się w obrzędowość danej uroczystości.

Na koniec jeszcze dodam skąd taki mój sprzeciw. Mianowicie stąd, że te "wynalazki" nie niosą ze sobą żadnej "głębi". Komercja komercję pogania i tyle. Święta katolickie również się skomercjalizowały, ale jeśli ktoś poszuka w nich pierwotnego sensu, to ten sens odnajdzie.
_________________
Jam ten, kto wzrokiem swym uśmierca
Nadzieje człowieczego serca,
Bicz, źródło ziemskich niepokoi,
Książę poznania i wichury,
Jam wróg niebiosów, zło natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Rebbe Kriegstein
Wściekły fan :)


Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 737
Skąd: Chateau de Jasnodworska, tymczasowo zameldowany w Nienacku

PostWysłany: Czw Mar 19, 2009 11:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kniaź napisał:
Kto Ci powiedział, że moje "świętowanie" sprowadza się do pójścia do klubu, hę? Jeśli mamy prowadzić jakąkolwiek dyskusję, to pod warunkiem, że będzie się opierać na faktach, a nie teoriach z kosmosu.


A kto ci powiedział, że tak uważam? Za głęboko się wczytujesz, Kniaziu. Zadałem pytanie - jest tak, czy tak.

Cytat:
Mówiąc o świętach "naszych", czy rodzimych nie mam na myśli tego, czy święto "wymyślono" tutaj, czy nie [...] Przyjmując takie założenie, wyszłoby na to, że jedyne święta "polskie", to te odwołujące się do konkretnych wydarzeń z naszej historii, czyli np. 5 maja, czy 15 sierpnia. Mi chodzi o święta, które wrosły w naszą tradycję. Nawet jeśli, tak jak to jest w przypadku świąt katolickich, mają zupełnie inne pochodzenie, to przez "prawo zasiedzenia" stały się integralną częścią naszej kultury.


Nadal nie rozumiem w czym są lepsze. Dziady zaś, o których mówiłeś, że są lepsze, bo mamy je "zamiast" Halloween, są już absolutnie nieobecne w polskiej kulturze. W polskiej kulturze mamy teraz mszę we Wszystkich Świętych i kursy na groby, aż po Zaduszki. Tak samo jak nie ma już kolędników, poza nieszkodliwymi rekonstrukcjonistami. W żadnej mierze jednak kolędowanie nie jest już częścią naszej kultury.

Cytat:
świętowanie danego okazji, wcale nie musi oznaczać kultywowania "meritum" święta. Najlepszym przykładem jest Boże Narodzenie, które dla wielu oznacza kombinację choinki, prezentów i obżarstwa, a nie celebrację narodzin Chrystusa. Stąd też świętowanie Halloween nie musi oznaczać wycinanek z dyni.


Albo zrobiłeś właśnie prosty błąd logiczny, albo walnąłeś ostrą gafę. Jeśli "meritum" Halloween jest ogólnie i hasłowo rozumiana "dynia", to nie mam pytań. Meritum jest Samhain, dynia to to samo, co choinka+żreć+zakupy w Boże Narodzenie.

Cytat:
Niektórzy robią to tylko dlatego, że Kościołowi się to nie podoba. W tym wypadku mamy co najwyżej demonstrację swojej antyklerykalności.


Ale zaraz, którzy niektórzy i co robią? Żrą i szaleją w sklepach na Krysmasy? Czy dłubią w dyniach? Gdy idę w Samhain na cmentarz, to ostatnią rzeczą o której myślę jest "och, jejku, ależ dopiekam klechom!". Jeśli istnieje dla ciebie tylko dualizm obchodzenie świąt chrześcijańskich w ich "meritum" vs. robienie "antyklerykalnie" innych rzeczy, to też nie mam pytań. Nie dopuszczasz trzeciego, czwartego i piątego wyjścia? Confused

Cytat:
W tym momencie możemy uznać, że każdy świętuje to, co uważa, że świętuje, albo trzymać się sztywnych reguł i uznać, że świętowanie ma miejsce wtedy, jeśli wpisuje się w obrzędowość danej uroczystości.


Święto to nie jest robienie zakupów, żarcie i imprezowanie. Święto zawsze jest upamiętnieniem jakiegoś zdarzenia (jak państwowe) albo jakiejś idei (jak święta religijne), jest dniem wyjątkowym dla ludzkiej sfery duchowej. Wymaga intencji, modicum skupienia na świętowanym wydarzeniu / świętowanej idei.

Krótko powiedziawszy, jeśli pierwszego maja ot tak, bo jest kasa i okazja uwalę się z trzema kolegami w bramie, nie świętuję. Jeśli wyciągnę z domu flagę i pójdę w miasto machać i krzyczeć, nie świętuję. Jeśli jednak pójdę na Pochód Pierwszomajowy, świętuję Święto Pracy. Jeśli specjalnie tego właśnie dnia pojadę z ukochaną w jakieś ostępy, rozpalimy ognisko, wyciągniemy alkohol, fajki, cokolwiek bądź jeszcze i będziemy napawać się przez cały wieczór naturą, naszymi ciałami, zmysłami pobudzonymi lub ukojonymi używkami, to tak - świętujemy Beltaine.

Kontekst, intencja, czyn. Bez tego nie ma święta i świętowania, jest jakaś ponura groteska zamiast.

Cytat:
Na koniec jeszcze dodam skąd taki mój sprzeciw. Mianowicie stąd, że te "wynalazki" nie niosą ze sobą żadnej "głębi". Komercja komercję pogania i tyle. Święta katolickie również się skomercjalizowały, ale jeśli ktoś poszuka w nich pierwotnego sensu, to ten sens odnajdzie.


O ile, rzecz jasna, w ogóle się nim przejmuje i go potrzebuje.
_________________
BAD WYRM! No biscuit.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Tsumi
Wierny fan


Dołączył: 19 Lis 2007
Posty: 344
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Mar 20, 2009 11:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rebbe Kriegstein napisał:
Ja na przykład staram się spędzić przynajmniej część takiego dnia, najlepiej po zmroku, na możliwie starym cmentarzu - np. Powązkach, albo na staaarym cmentarzu w Grójcu, jeśli akurat jesteśmy u tamtejszej rodziny w okolicach Wszystkich Świętych. Łażę, chłonę atmosferę, napawam się odmiennością tego wieczora. Jeśli mam po temu fundusze, kupuję dużo tanich lampek i zapalam na zapomnianych grobach, o które już nikt nie dba.



No proszę, ja robię dokładnie to samo. Z wyjątkiem tego Grójca Smile
_________________
What does not destroy me, makes me stronger.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Savil
Wściekły fan :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 952
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Mar 20, 2009 11:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do przejmowania się i potrzebowania: wielu chrześcijan bardzo by chciało przejmować się i potrzebować. Ale często boją się myśleć i głębiej zastanawiać nad tematem, nie chcąc się przekonać ile ich wiary to wiara, a ile to pustka i przyzwyczajenie. Ile świętowania to obchodzenie narodzin/śmierci Jezusa [czy oni w ogóle wiedzą kiedy naprawdę urodził się Jezus wg biblii? Część tak, ale tylko część.] a ile to przyzwyczajenie do choinki, rodziny i wykrętnych odpowiedzi na pytania nielubianego wujka.

Pod tym względem podoba mi się wiara mojej babci i ją szanuję - bo dla babci to jest coś prawdziwego i oczywistego. Babcia mówi "kiedy pójdę do Pana Boga" tak jak ja mówię "kiedy pojadę nad morze". Oczywiste jest, że to się kiedyś stanie, po prostu nie wiadomo kiedy dokładnie. Babcia często wspomina Jezusa czy inną świętą istotę i nigdy nie jest to wzywanie imienia na daremno. Zawsze jest to przejaw ciągłej, codziennej obecności w jej życiu. To jest prawdziwa wiara i ją szanuję, niezależnie jak bardzo jestem przeciwko chrześcijaństwu jako takiemu.
_________________
http://www.zagonrowerdoroboty.pl/o-akcji/
Rowerem do pracy, rowerem do szkoły Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kniaź
Fanatyk :D


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 1666
Skąd: zewsząd

PostWysłany: Pią Mar 20, 2009 8:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Nadal nie rozumiem w czym są lepsze.


W tym czym język polski jest lepszy od angielskiego. Po prostu, mieszkamy w Polsce i w naszej ojczyźnie mówimy po polsku. Dla osób, które czują choć odrobinę patriotyzmu jest to kwestia oczywista.

Cytat:
Dziady zaś, o których mówiłeś, że są lepsze, bo mamy je "zamiast" Halloween, są już absolutnie nieobecne w polskiej kulturze. W polskiej kulturze mamy teraz mszę we Wszystkich Świętych i kursy na groby, aż po Zaduszki.


Co do pierwszego zdania, niestety muszę przyznać rację. Można nad tym faktem przejść obojętnie, a można spróbować coś zmienić. Generalnie, cała polska tradycja wymiera i jest to smutne. Co do drugiego, to raczej rzekłbym, że mamy teraz zawody pod tytułem "kto kupi więcej plastikowej tandety made in China". Czasami wręcz podziwiam finezję ludzi, którzy na dość niewielkiej powierzchni pomnika, potrafią rozmieścić tyle tego badziewia.

Cytat:
Jeśli "meritum" Halloween jest ogólnie i hasłowo rozumiana "dynia", to nie mam pytań. Meritum jest Samhain, dynia to to samo, co choinka+żreć+zakupy w Boże Narodzenie.


Porównanie celne, z tym, że szukanie "meritum" Halloween w Samhain ma taki sam sens, jak szukanie "meritum" Bożego Narodzenia w mitraizmie. Może nawet głębiej, bo istnieje spore prawdopodobieństwo, że Persowie też sobie to święto od kogoś "przywłaszczyli". Mimo swych korzeni, to są zupełnie odrębne święta, wpisane w odmienne tradycje.

Cytat:
Jeśli istnieje dla ciebie tylko dualizm obchodzenie świąt chrześcijańskich w ich "meritum" vs. robienie "antyklerykalnie" innych rzeczy, to też nie mam pytań. Nie dopuszczasz trzeciego, czwartego i piątego wyjścia?


Przecież wspominałem o "Dziadach", a jest to niechybnie kolejne wyjście. Bynajmniej nie musi być podyktowane antyklerykalizmem, tylko rzeczywistym przywiązaniem do dawnych tradycji. Gdzie tu masz dualizm? Są też inne wyjścia, np. "siedzę w domu i wszystko mi zwisa". Ten antyklerykalizm podałem jeno jako przykład.

Cytat:
Święto zawsze jest upamiętnieniem jakiegoś zdarzenia (jak państwowe) albo jakiejś idei (jak święta religijne), jest dniem wyjątkowym dla ludzkiej sfery duchowej. Wymaga intencji, modicum skupienia na świętowanym wydarzeniu / świętowanej idei.


Problem polega na tym, że obecny "komercyjny" model świętowania jest pozbawiony jakiejkolwiek sfery duchowej.
_________________
Jam ten, kto wzrokiem swym uśmierca
Nadzieje człowieczego serca,
Bicz, źródło ziemskich niepokoi,
Książę poznania i wichury,
Jam wróg niebiosów, zło natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Rebbe Kriegstein
Wściekły fan :)


Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 737
Skąd: Chateau de Jasnodworska, tymczasowo zameldowany w Nienacku

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 12:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kniaź napisał:
W tym czym język polski jest lepszy od angielskiego. Po prostu, mieszkamy w Polsce i w naszej ojczyźnie mówimy po polsku. Dla osób, które czują choć odrobinę patriotyzmu jest to kwestia oczywista.


Hmmm... Nina, pamiętasz typków od "jesteście z Polski, śpiewajcie po polsku"? Sorry, Kniaź, ale dyskwalifikujesz się z dyskusji takimi tekstami i podejściem "bo tu, mać, jest Polska!". Patriotyzm wyrażany pluciem się na "angielski gorszy od polskiego" jest tak samo prawdziwy, jak świętowanie strugania dyni i Krysmasowych zakupów. Tandeta.

Cytat:
Co do pierwszego zdania, niestety muszę przyznać rację. Można nad tym faktem przejść obojętnie, a można spróbować coś zmienić.


Ale co chcesz zmienić, przemiany kulturowe? To jak już będziesz się tym zajmował, zajmij się może np. rzeźbieniem w deszczu, albo malowaniem na wietrze. Wróżę karierę Rolling Eyes

Cytat:
Porównanie celne, z tym, że szukanie "meritum" Halloween w Samhain ma taki sam sens, jak szukanie "meritum" Bożego Narodzenia w mitraizmie.


Nie, za głęboko przyciąłeś drugą część analogii. Halloween z dynią nie ma meritum, to co robimy Tsumi i ja już owo duchowe meritum ma. Boże Narodzenie nie potrzebuje Mitry i Ahura Mazdy do tego, by znaleźć jego meritum. Pytanie tylko, czy kogoś to meritum obchodzi, ale to już jak i z Samhain. Może być komuś niepotrzebne.

Cytat:
Problem polega na tym, że obecny "komercyjny" model świętowania jest pozbawiony jakiejkolwiek sfery duchowej.


No to zdecyduj się, jest sens szukać meritum świąt, czy nie?
_________________
BAD WYRM! No biscuit.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Savil
Wściekły fan :)


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 952
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 1:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do przemian kulturowych: od czegoś zawsze się zaczynają. I nie jest to interwencja sił nadprzyrodzonych, tylko człowiek. Równie dobrze może być nim Kniaź. Lepsza byłaby osoba znana, z pozycją i pieniędzmi, ale czasem zaczynało się od zwykłego człowieka.

Co do angielski kontra polski - wszystko rozbija się właśnie o ów patriotyzm. Ty Kniaziu najwyraźniej masz go trochę. Ja nie mam i nigdy nie miałam, więc nie wiem jak jest dokładnie - mówię po polsku, bo tak jest od zawsze, ale jak brakuje mi słowa, używam angielskiego i nie szukam na siłę polskiego odpowiednika. Być może Kastor też patriotyzmu nie czuje wcale, nie wiem.
Natomiast Kniaź ma święte prawo sądzić, że w Polsce powinno się hołdować polskiej kulturze, a Kastor ma święte prawo nie zgadzać się z tym, żadne zdanie nie jest lepsze.

To, że komercyjny wymiar świat jest pozbawiony sfery duchowej nie znaczy, że nie ma sensu owej sfery szukać. Stwierdzenie, że jest źle nie oznacza, że nie opłaca się poprawiać. Zastosowałeś chyba za daleką ekstrapolację, Kastorze.

A najbardziej poszkodowana jest dynia, bo to jest właśnie stary, pogański zwyczaj odstraszania złych duchów płonącą dyniową mordą. A dziś robi za symbol komercji.
_________________
http://www.zagonrowerdoroboty.pl/o-akcji/
Rowerem do pracy, rowerem do szkoły Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kniaź
Fanatyk :D


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 1666
Skąd: zewsząd

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 4:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Hmmm... Nina, pamiętasz typków od "jesteście z Polski, śpiewajcie po polsku"? Sorry, Kniaź, ale dyskwalifikujesz się z dyskusji takimi tekstami i podejściem "bo tu, mać, jest Polska!". Patriotyzm wyrażany pluciem się na "angielski gorszy od polskiego" jest tak samo prawdziwy, jak świętowanie strugania dyni i Krysmasowych zakupów. Tandeta.


Cóż za lewacki bełkot, zupełnie jakbym polemizował z jakimś redaktorem Wybiórczej. Co Ciebie dziwi w tym tekście odnośnie śpiewania? Toż chyba każdy może wyrazić własne zdanie, na tym polega wolność słowa.

Cytat:
Ale co chcesz zmienić, przemiany kulturowe? To jak już będziesz się tym zajmował, zajmij się może np. rzeźbieniem w deszczu, albo malowaniem na wietrze. Wróżę karierę


Niby skąd się biorą przemiany kulturowe? Z działań kosmitów, agentów księcia Nuady, hę? Każdy proces ma swego "twórcę". Seria dowcipów o Kaczyńskim po ostatnich wyborach prezydenckich, też musiała zostać przez kogoś zapoczątkowana.

Cytat:
Pytanie tylko, czy kogoś to meritum obchodzi, ale to już jak i z Samhain. Może być komuś niepotrzebne.


Jeśli kogoś to nie obchodzi, to jego sprawa. Tak samo nie każdy musi być zainteresowany zdobyciem wykształcenia itd.

Cytat:
No to zdecyduj się, jest sens szukać meritum świąt, czy nie?


A jest sens kończyć studia? To mniej więcej pytanie tego samego kalibru.

Cytat:
Natomiast Kniaź ma święte prawo sądzić, że w Polsce powinno się hołdować polskiej kulturze, a Kastor ma święte prawo nie zgadzać się z tym, żadne zdanie nie jest lepsze.


Oczywiście, to prawda. Problem polega na tym, że Kastor chyba nie rozumie, że ktoś może mieć inne poglądy.
_________________
Jam ten, kto wzrokiem swym uśmierca
Nadzieje człowieczego serca,
Bicz, źródło ziemskich niepokoi,
Książę poznania i wichury,
Jam wróg niebiosów, zło natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Rebbe Kriegstein
Wściekły fan :)


Dołączył: 30 Lip 2005
Posty: 737
Skąd: Chateau de Jasnodworska, tymczasowo zameldowany w Nienacku

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 9:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kniaź napisał:
Cóż za lewacki bełkot,


Kniaź, natychmiast zbastuj z obelgami. Nie mam zamiaru w ten sposób rozmawiać i na pewno nie pozwolę sobie ubliżać.

Cytat:
zupełnie jakbym polemizował z jakimś redaktorem Wybiórczej.


Dziękuję za komplement. Znam wielu fajnych i inteligentnych redaktorów Wyborczej, parę przewijających się przez te łamy osób wręcz mi imponuje.

Odkąd Kniaziu jesteś takim prawicowcem-narodowcem? Co czytasz zamiast GW, Dziennik? Rzeczpospolitą? Pytam z ciekawości, bo wybór mikry. Coś pewnie jednak czytasz z tego sortu, skoro uważasz frazę "jakiś redaktor Wyborczej" za obelgę (LOL).

Rozumiem, że to w ramach być prawakiem pojawiasz się umalowany na imprezach gotyckich w gejowskich klubach? W ramach Powszechnych Wartości Rodzinnych urządzasz takie fajne imprezki w domu? Twisted Evil

Kaman, gimme a break.

A, patrioto miły - jak uregulowałeś swój stosunek do wojska? Twisted Evil

Cytat:
Co Ciebie dziwi w tym tekście odnośnie śpiewania? Toż chyba każdy może wyrazić własne zdanie, na tym polega wolność słowa.


Wolność słowa masz. Ja korzystam ze swojej, by wytknąć, że to (moim zdaniem) straszna głupota. Poza faktem, że jest to IMO głupie, jak każdy szowinizm, także lingwistyczny, to angielski jako narzędzie nadaje się do śpiewania lepiej - ze względów czysto językowych (leksykalnie, fonetycznie, kulturowo). Łatwiej go używać i jest lepiej oraz szerzej odbierany.

Cytat:
Niby skąd się biorą przemiany kulturowe? Z działań kosmitów, agentów księcia Nuady, hę? Każdy proces ma swego "twórcę". Seria dowcipów o Kaczyńskim po ostatnich wyborach prezydenckich, też musiała zostać przez kogoś zapoczątkowana.


Tylko, że seria dowcipów to nie przemiana kulturowa na skalę wypromowania jednych świąt kosztem innych, usunięcia w cień jednej duchowości na korzyść innej lub jej braku. Nie obraź się, ale mam wrażenie, że dowolna osoba, która nie jest kimś skali Mzimu Dżejpitu, ma mikre na to szanse.

Cytat:
Oczywiście, to prawda. Problem polega na tym, że Kastor chyba nie rozumie, że ktoś może mieć inne poglądy.


Nie, po prostu mam własne, których nie zmienię po jednej wymianie zdań, sorry. Nie odmawiam ci prawa do twoich, miejże je na zdrowie. Mam jednak prawo powiedzieć w którym miejscu się z nimi nie zgadzam, a także powiedzieć dlaczego. Which I did, so what's your point?
_________________
BAD WYRM! No biscuit.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kniaź
Fanatyk :D


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 1666
Skąd: zewsząd

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 10:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rebbe Kriegstein napisał:
Kniaź, natychmiast zbastuj z obelgami. Nie mam zamiaru w ten sposób rozmawiać i na pewno nie pozwolę sobie ubliżać.


Jaka obelga? SJP PWN podaje wyraźnie: "obelga = obraźliwe słowo skierowane do kogoś." Określenie "lewacki bełkot" odnosi się do tego co piszesz, nie zaś bezpośrednio do Twojej osoby, więc nie jest to żadna obelga.

Cytat:
Odkąd Kniaziu jesteś takim prawicowcem-narodowcem?


Jeśli prawica kojarzy Ci się tylko z oszołomami pokroju Giertycha i Wierzejskiego to gratuluję znajomości tematu. Wedle klasycznej definicji "prawicy", narodowcy się do niej nie zaliczają.

Cytat:
Co czytasz zamiast GW, Dziennik? Rzeczpospolitą?


Jeśli idzie o kwestie polityczne, to Najwyższy Czas, publicystykę Ziemkiewicza, Korwin-Mikkego itp. Rzecz jasna nie oznacza to, że ze wszystkim się z nimi zgadzam. Nie posiadam żadnego guru. Co do GW, proponuję lekturę "Michnikowszczyzny" pierwszego z wymienionych panów.

Cytat:
Rozumiem, że to w ramach być prawakiem pojawiasz się umalowany na imprezach gotyckich w gejowskich klubach? W ramach Powszechnych Wartości Rodzinnych urządzasz takie fajne imprezki w domu? Twisted Evil


Klasyczna prawica opiera się na liberalizmie. To właśnie UPR, jako bodajże jedyna partia w Polsce, opowiada się za całkowitą legalizacją narkotyków (również tych twardych), tudzież legalizacji prostytucji. To właśnie idea prawicy - rób co chcesz. Jak ktoś wpadnie w nałóg, to niech radzi sobie sam (bo służba zdrowia of course winna być prywatna). Jak się zaćpa na śmierć, to będzie jednego kretyna mniej - to właśnie klasyczne myślenie prawicowe. Jesteś w pełni wolnym człowiekiem i sam jesteś za tę wolność odpowiedzialny. Czy coś w moim postępowaniu jest niezgodne z wyżej wymienioną ideą. Przyznaję jest jedna taka rzecz: mój stosunek do papierosów, tylko że tu mamy odwieczny konflikt pomiędzy wolnością do palenia, a wolnością do oddychania w niezadymionym powietrzu.

Cytat:
A, patrioto miły - jak uregulowałeś swój stosunek do wojska? Twisted Evil


Całkowicie zgodnie z prawem, bez żadnych "sztuczek" i wykrętów.

Cytat:
Wolność słowa masz. Ja korzystam ze swojej, by wytknąć, że to (moim zdaniem) straszna głupota. Poza faktem, że jest to IMO głupie, jak każdy szowinizm, także lingwistyczny, to angielski jako narzędzie nadaje się do śpiewania lepiej - ze względów czysto językowych (leksykalnie, fonetycznie, kulturowo). Łatwiej go używać i jest lepiej oraz szerzej odbierany.


Twoje zdanie. Ja mam swoje. Gdybyś rozmawiał z miłośnikiem muzyki operowej, to pewnie by stwierdził, że najlepszy do śpiewania jest język włoski. Jego prawo.

Cytat:
Nie, po prostu mam własne, których nie zmienię po jednej wymianie zdań, sorry. Nie odmawiam ci prawa do twoich, miejże je na zdrowie. Mam jednak prawo powiedzieć w którym miejscu się z nimi nie zgadzam, a także powiedzieć dlaczego. Which I did, so what's your point?


Słusznie. Tylko nie odmawiaj innym tej możliwości.
_________________
Jam ten, kto wzrokiem swym uśmierca
Nadzieje człowieczego serca,
Bicz, źródło ziemskich niepokoi,
Książę poznania i wichury,
Jam wróg niebiosów, zło natury.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Fan-Squad Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 129, 130, 131  Następny
Strona 130 z 131

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


FernFerret Studios Theme © 2005, Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group